Jak mierzyć bagaż podręczny?

Każdy przewoźnik ma ściśle określony regulamin, który akceptujesz kupując bilet. Dotyczy on m.in. wymiarów bagażu podręcznego. Limity danych linii lotniczych, z którymi wybierasz się w podróż, powinny być Ci znane. Jeśli masz jeszcze problem z ich zapamiętaniem,  na lotnisku musisz włożyć walizkę podręczną do specjalnego, metalowego koszyka weryfikującego jej rozmiar. Wielkość kosza odpowiada wielkości luku bagażowego na pokładzie samolotu. Wyznacza dopuszczalny wymiar bagażu.

Sprawa jest oczywista. Zazwyczaj każdy ma już wyrobione zdanie na temat konkretnych low costowych przewoźników i wie, kto może przymknąć oko, a z którymi liniami nie ma szans na dyskusję. Pewnie w pierwszej kolejności przychodzi Ci do głowy nieugięty Wizz Air, który chorobliwie pilnuje przestrzegania limitów bagażowych. Z kolei Ryanair nie jest problemowy i można tu trochę pokombinować. Każdy ma inne doświadczenia. Są pewnie i tacy, którzy doświadczyli odwrotnej sytuacji. Reguły nie ma.

Niemniej jednak ważne, aby przy rezerwacji biletu zapoznać się z regulaminem danego przewoźnika i dokładnie sprawdzić co i w jakich ilościach można wnieść na pokład. I najważniejsze sprawdzić jakich wymiarów Twój bagaż podręczny nie może przekroczyć!

Śledząc ten wątek na różnych forach podróżniczych możesz poznać różne przypadki. Często ludzie pytają czy ktoś może się przyczepić na lotnisku o 2 czy 3 cm. Czy zwrócą uwagę, że walizka np. przez przednią, wypchaną kieszeń jest za głęboka o 2 cm. I wiele podobnych. Odpowiedzi są różne. Jednym się udało przejść przez kontrolę z za dużymi rozmiarami swoich walizek czy plecaków inni nie mieli tyle szczęścia.

Co się dzieje jak przeginasz z bagażem i wypełniasz go po brzegi, tak że przekracza normy?

Są dwie opcje i takie doświadczenia często mają podróżni. Albo płacisz za nadbagaż albo zostawiasz najmniej potrzebne rzeczy na lotnisku (w koszu na śmieci, no chyba, że możesz zostawić komuś, kto Cię akurat odprowadzał). Niestety trzeba się z tym liczyć, że możesz pozbyć się paru fajnych łaszków. Ktoś może Ci powiedzieć, że trzeba mieć wyjątkowego pecha, bo nie jeden raz ludzie z wielkimi torbami jako bagaż podręczny wchodzili do samolotu, a obsługa przymykała na to oko. A tu przykłady z życia wzięte 🙂

Traveladvisor: “Ryanair wcale nie ukrywa swojego bezwzględnego oblicza w egzekwowaniu restrykcyjnych przepisów bagażowych. Świadczy o tym także niezwykła determinacja pracowników lotniska. Otrzymują oni premię motywacyjną za każdego „złowionego” pasażera, którego bagaż podręczny nie spełnia wymogów. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy kombinować i liczyć na przychylność kontrolujących lotniskowe pakunki.

Ola: “Miałam taką sytuację na lotnisku w Barcelonie – leciałam tymi samymi liniami w obie strony. W Polsce nie było problemu, w Barcelonie natomiast stwierdzili, że mój bagaż jest za wysoki o 2 cm… 🙂 Szybki zakup nowej walizki i przepakowywanie na lotnisku. Szczęście, że miał kto odebrać poprzednią walizkę”

Kasia: “Miałam podobną sytuację na lotnisku w Bergamo. Moja torba podręczna nie mieściła się do „skrzyneczki” o centymetr. Panie z linii Ryanair nie chciały wpuścić mnie na pokład. Miałam do wyboru zapłacić 50 euro lub opróżnić walizkę do takiego wymiaru jaki jest wymagany. Skończyło się wyrzuceniem pary butów i kilku bluzek”

Mateusz: “Ja leciałem Wizz Air do Norwegii. Bagaż miałem za duży z każdej strony o 3-5cm (ups)… Miła Pani pogadała, zapytała co tam mam, skontaktowała się z kimś… i puściła oczko, życzyła mi udanej wycieczki i kazała się śpieszyć 🙂

Kasia: “Lecąc z Krakowa do Liverpoolu przede mną małżeństwo miało za duże bagaże i obsługa przyjmowała tylko gotówkę na miejscu. Musieli płacic za nadbagaż”

Ania: “Najlepszy jest plecak 🙂 Choćby był większy o 10 cm, jesteś w stanie go wcisnąć 🙂 Przetestowane 🙂 a i ręce wolne. Plecaki górą”

Anonim: “Ja widziałem jak jeden student miał dość sporą torbę ze sobą, ale starym studenckim sposobem ubrał na siebie wszystkie ciuchy z torby, które zajmowały najwięcej miejsca. Szczególny szacun dla niego za założenie na siebie grubej, puchowej kurtki – sytuacja miała miejsce w Porto ok 20 września, temp w Porto wynoszą wtedy sporo ponad 20 stop. więc wyglądało to dość oryginalnie i tym sposobem przeszedł kontrolę”

Niektórzy liczą na łut szczęścia i im się udaje. Ale to chyba opcja dla lubiących ryzyko i trochę adrenaliny. Bo to, że uda Ci się w jedną stronę nie znaczy, że też bezproblemowo przejdziesz kontrolę z powrotem. O czym świadczy np. ostatnia sytuacja w Alicante, gdzie kobieta z córką nie zostały wpuszczone na pokład Ryanaira, bo ich bagaże przekraczały dopuszczalne normy. Niestety kobieta (co pewnie bardzo dziwi) nie miała przy sobie już gotówki, a wypłata na konto miała wpłynąć następnego dnia. Skończyło się na nocowaniu na lotnisku i powrót innymi liniami lotniczymi. Ale po co się stresować i przysparzać sobie problem kiedy wiesz, że mogą mierzyć i ważyć Twój bagaż…

O czym musisz pamiętać?

Przede wszystkim o tym, że swój bagaż musisz dostosować do zasad, które obowiązują u danego przewoźnika. Po coś te regulaminy są. Każdy chce mieć pewność, że wniesie swoją torbę na pokład samolotu i będzie mógł ją umieścić w schowku. Niestety wiele osób chcąc ominąć te zasady nie myśli o innych. Trzeba wiedzieć, że wymiary bagażu podane przez przewoźnika należy liczyć z kółkami, rączkami i wszelkimi częściami, które odstają.

My radzimy, dla spokojnej głowy i bezstresowej podróży, dostosować swój bagaż do wymaganych norm i o nic się nie martwić! Chodzi zarówno o cm jak i wagę. Pamiętaj tylko, że 99 razy ktoś się nie przyczepi, a za setnym już tak 😉 Ryzykować czy nie? Decyzja należy oczywiście do Ciebie 😉

Dodaj komentarz